Magdalena Nogaj – Twarze PROJEKTORA
9 lipca, 2026 2026-07-09 13:16Magdalena Nogaj – Twarze PROJEKTORA
Czym zajmuje się Pani na co dzień w sferze zawodowej?
Jestem nauczycielką języka polskiego i uczę też wiedzy o społeczeństwie. Pracuję w szkole podstawowej oraz w technikum w Głuchołazach. Przede wszystkim uczę, jestem wychowawcą, ale też realizuje różne projekty i prowadzę kółko filmowe w szkole.
Co sprawiło, że postanowiła Pani zostać nauczycielką?
Chyba od dzieciństwa chciałam nią być; to jest zawód, który sobie wymyśliłam jako dziecko. Zawsze bawiłam się w szkołę, wszystkich dookoła uczyłam, wymyślałam różnego rodzaju zadania oraz sprawdziany i po prostu bardzo to lubiłam. Nawet nie myślałam o żadnym innym kierunku studiów – od razu było wiadomo, że wybiorę polonistykę, z racji tego, że uwielbiam film, książki i teatr.
W jaki sposób łączy Pani swoje osobiste pasje z pracą pedagogiczną?
Organizuję kółko filmowe, gdzie oglądamy filmy, analizujemy je i próbujemy rozebrać na czynniki pierwsze. Robimy też z dziećmi filmy, między innymi animację poklatkową, która cieszy się sukcesami. Przede wszystkim staram się zarazić młodzież miłością do teatru, więc wyjeżdżamy na różnego rodzaju spektakle, ale też przygotowujemy co roku jakieś własne przedstawienie, żeby coś pokazać innym.
Co Pani zdaniem jest obecnie największą potrzebą uczniów?
Myślę, że są to dobre relacje rówieśnicze oraz posiadanie hobby i pasji. To coś, co daje poczucie wspólnoty, a po drugie pozwala zająć się czymś w wolnym czasie i trochę odciąga od mediów i telefonów. Wydaje mi się, że to relacje plus jakaś pasja ułatwiają budowanie pozytywnych więzi i zdobywanie przyjaciół.
Na jakie metody edukacji stawia Pani w swojej pracy?
Jestem osobą, która bardzo lubi się uczyć i rozwijać, więc lubię edukację aktywną, opartą na działaniu. Bardzo interesuje mnie neurodydaktyka; próbuję wykorzystać wiedzę o tym, jak mózg funkcjonuje, żeby uczniowie lepiej i chętniej się uczyli. Wykorzystuję rysunki, mapy myśli i staram się zachęcać do aktywności ruchowej, bo uważam, że bez tego nauki nie ma. W czasie lekcji zdarzają się dyktanda biegane, zabawy ruchowe i gry. Sama staram się być aktywna i jeżeli jeździmy na wycieczki, to są to zawsze wyjazdy, w których możemy nie tylko coś zobaczyć, ale też się poruszać.
Z jakimi wyzwaniami mierzą się uczniowie z mniejszych miejscowości, takich jak Głuchołazy?
Wydaje mi się, że w momencie przenosin do dużego miasta na studia, człowiek może czuć „kompleks małomiasteczkowości”. Mamy tutaj na pewno trudniejszy dostęp do pewnych rzeczy; wyjazd do teatru czy kina to już jest przedsięwzięcie logistyczne i finansowe. Trudniej jest uczestniczyć w warsztatach, bo wszystko jest dodatkowo płatne, ktoś musi do nas przyjechać albo my musimy gdzieś pojechać. Często w małych miastach pojawia się zniechęcenie, a warsztaty zewnętrzne pokazują dzieciom, że warto się uczyć i poznawać świat.
Jak zaczęła się Pani współpraca z Programem PROJEKTOR?
O programie dowiedziałam się jeszcze przed pandemią i zgłosiłam szkołę. Pierwsze zajęcia mieliśmy w czasie pandemii online, a po lockdownie mogliśmy się spotkać z klasą i wspólnie dokończyć projekt, co było bardzo łączące. Od tego czasu korzystam z różnych form, takich jak „Lekcje z pasją” czy warsztaty wakacyjne, a uczniowie są zawsze bardzo zadowoleni.
Jaką wartość wnoszą studenci-wolontariusze do życia szkoły?
Student jest kimś pomiędzy nauczycielem a dzieckiem; ma perspektywę bliższą dziecku, a jednocześnie jest dla niego autorytetem. Dziecko traktuje go jako gościa, kogoś wyjątkowego, kto pojawia się specjalnie dla niego. Mnie te zajęcia również dużo dają, bo studenci pokazują inną perspektywę i inne podejście do uczniów. Dodatkowo te zajęcia świetnie wpisują się w program doradztwa zawodowego, więc nie jest to czas dodatkowy, który muszę specjalnie wygospodarować. Zarówno uczeń, jak i nauczyciel korzystają z tych spotkań.
Czy wdrożyła Pani jakieś konkretne metody podpatrzone u studentów?
Wykorzystuję metodę „uczysz się od dziecka” oraz różne zabawy integracyjne. Sama również czegoś się nauczyłam – podczas jednych warsztatów studenci nauczyli mnie szydełkować, choć wcześniej tego nie umiałam.
Co chciałaby Pani przekazać innym nauczycielom?
Uważam, że PROJEKTOR to super program i warto z niego korzystać. Zachęcam wszystkich nauczycieli z małych miejscowości, żeby zgłaszali swoje szkoły, bo naprawdę warto
