Strona główna > Reportaż
Reportaż
01-12-2009
Dziś zapraszamy Was do lektury reportażu z projektu. Swoje przygody opisują dzielne wolontariuszki z Poznania:
Ten, kto w ten październikowy czas był w Mostach wie, że to właśnie zespół jest podstawą świetnych akcji!
Do dzieciaków ze wsi Mosty jechaliśmy z warsztatami pod hasłem „Zespół w zespół”. Chcieliśmy pokazać wychowankom Domu Dziecka, jakie zalety wynikają ze wspólnej i zorganizowanej pracy w grupie. A to wszystko oczywiście podczas świetnej zabawy!
Ten, kto w ten październikowy czas był w Mostach wie, że to właśnie zespół jest podstawą świetnych akcji!
Do dzieciaków ze wsi Mosty jechaliśmy z warsztatami pod hasłem „Zespół w zespół”. Chcieliśmy pokazać wychowankom Domu Dziecka, jakie zalety wynikają ze wspólnej i zorganizowanej pracy w grupie. A to wszystko oczywiście podczas świetnej zabawy!
Na początku - poszukiwanie skarbu w grupach. Na śmiałków, którzy mieli odwagę sięgnąć po tajemniczy skarb, czyhała ruda pirania i ziejący ogniem smok. Poszukiwacze skarbu musieli pomóc zabłąkanym owieczkom i ułożyć nonsensowną historię z sensem. Przeszkód było co niemiara! A najważniejsze było to, że odpowiedzialność spoczywała na każdym z nas. Tylko wspólnym działaniem mogliśmy osiągnąć upragniony skarb.
A skarb okazał się niezwykle cenny! Całe okrąglutkie sto złotych! Ale co zrobić z taką sumą? Jak ją wydać? Strudzeni śmiałkowie nie mieli wątpliwości – wszystkim należy się fiesta! Ale kto ją zorganizuje? Oczywiście my wszyscy! W tym celu znowu musieliśmy podzielić się na grupy i pracować w zespołach. Część z nas ozdobiła salę pieskami i kwiatami z balonów, kolorowymi łańcuchami z bibuły i fantazyjnymi wycinankami. Druga grupa zajęła się naszymi brzuchami i przygotowała ciasteczka rozpływające się w ustach. Znawcy muzyki wybrali muzykę, przy której mogliśmy spalić miasteczkowe kalorie. A co robiła grupa trzymająca władzę, czyli pieniądze? Najpierw na drodze negocjacji ustaliła, co przyda się na imprezę. A potem wspólnie udała się na zakupy. Grunt to kompromis!
Fiesta trwała…by do białego rana, gdyby nie to, że poszukiwacze skarbów szybko zamarzyli o kąpieli. Jednak to nie był koniec atrakcji. Każdy wie, że po kąpieli ogląda się bajki. A jak jest okazja obejrzeć bajkę na projektorze i dzięki temu poczuć się jak w kinie – to komu by się chciało wtedy spać?
Ostatni dzień był bardziej refleksyjny, bo każdego pomału dopadał smutek związany z koniecznością wyjazdu poznańskiej grupy. Rano staraliśmy się go przegonić z całych sił – świetnie nam w tym pomagała bajecznie kolorowa chusta Klanzy. Zabawy i śmiechu było co nie miara! Chusta okazała się wspaniałym narzędziem edukacyjnym i trafioną inwestycją. Na pewno wykorzystamy ją jeszcze nie raz. Niestety w niedzielę po południu musieliśmy wrócić do Poznania.
Ostatni dzień był bardziej refleksyjny, bo każdego pomału dopadał smutek związany z koniecznością wyjazdu poznańskiej grupy. Rano staraliśmy się go przegonić z całych sił – świetnie nam w tym pomagała bajecznie kolorowa chusta Klanzy. Zabawy i śmiechu było co nie miara! Chusta okazała się wspaniałym narzędziem edukacyjnym i trafioną inwestycją. Na pewno wykorzystamy ją jeszcze nie raz. Niestety w niedzielę po południu musieliśmy wrócić do Poznania.
Dziękujemy PROJEKTOROWI za wsparcie naszego wyjazdu, za pomoc w jego zorganizowaniu i dużo cierpliwości koordynatorki programu z Poznania - Ani Wilińskiej. Po tym udanym projekcie mamy chrapkę na kolejne wspólne przedsięwzięcia. Zatem za półtora miesiąca znowu spotkamy się w Mostach!
Ewa Dziewolska
<< Powrót
Drukuj ten dokument